| Czy będziemy ze sobą szczęśliwi – czyli cała rzecz o satysfakcji ze związku |
| Inne |
| Anna Jabłońska |
| środa, 06 kwietnia 2011 20:11 |
|
Strona 1 z 4
Jednakże czym jest owo „szczęście” w kontekście bliskich relacji uczuciowych?; Co o nim decyduje? Jak rozpoznać, że to akurat ten drugi człowiek jest tym „właściwym”, z którym będziemy potrafili zbudować trwały satysfakcjonujący nas związek? Szukając odpowiedzi na powyższe pytania, wertujemy niejednokrotnie stosy kolorowych czasopism, udajemy się do wróżek, czy też podejmując decyzję sugerujemy się słowami zapisanymi w horoskopach. Są też tacy, którzy w porywie chwili rzucają monetą. A co na to wszystko literatura naukowa? Pojęcie „satysfakcja ze związku” nierozerwalnie łączy się z pojęciem „ jakości związku”. Badacze już od lat trzydziestych ubiegłego stulecia prowadząc badania nad jakością związku, zmagają się z próbami ustalenia jednoznacznej definicji owej jakości. Mimo to po dziś dzień nie udało się dookreślić fundamentalnych wymiarów funkcjonowania związku, na których podstawie możnaby adekwatnie stwierdzać, czy związek z uwagi na swoje podstawowe zadania funkcjonuje prawidłowo czy też nie (Rostowski, 1987). Tak oto określanie wyznaczników satysfakcji z bliskiego związku jest „sprawą” wciąż badaną i wciąż nierozstrzygniętą. Dzieje się tak, ponieważ wyniki jednych badań nie są zawsze potwierdzane w innych, przy czym gro zdających się oczywistymi przypuszczeniami, nie znajduje w nich odzwierciedlenia. Konsekwencją takiego stanu rzeczy jest wszechobecny w literaturze przedmiotu chaos terminologiczny związany z wieloaspektowością, niejednoznacznością i różnorodnością definicji odnoszących się do jakości związku, jak i mnogością pojęć pokrewnych. Dotychczasowe próby zdefiniowania jakości związku zaowocowały stwierdzeniem ,iż obejmuje ona wielowymiarowe zjawiska, czyli wiele zmiennych (Spanier, Lewis, 1980), będąc subiektywną oceną związku przy uwzględnieniu pewnej liczby wymiarów i ocen (Spanier, Lewis 1980 za: Rostowski, 1987). Kryterium jakości stanowi subiektywne zadowolenie i satysfakcja partnerów ze związku ( Janicka , Niebrzydowski 1994). Graham Spanier i Robert Lewis uważani za „twórców” pojęcia jakości związku twierdzili ,iż obejmuje ona takie wymiary jak: poczucie integracji partnerów, satysfakcji ,szczęście , przystosowania i komunikację (Spanier, Lewis za: Ryś, 1994), twierdząc przy tym ,iż wysoka jakość związku wpływa na jego stabilność, będąc sama w sobie zjawiskiem stabilnym oraz specyficzną właściwością konkretnej diady, co sprawia, iż nie jest możliwe, aby jedna osoba mogła przełożyć identyczną jakość z jednego związku na następny (Johnson, Amoloza, Booth, 1992). Uważa się ,że mimo wielu zmian w życiu partnerów, w tym w wizerunku oraz strukturze współtworzonego przez nich związku, jakość ta jest istnieniem relatywnie trwałym i stabilnym (Johnson, Amoloza, Booth, 1992). Badacze ci doszli do wniosku ,iż „czynnikami wpływającymi na jakość oraz trwałość związku są czynniki wewnątrz diady, czyli nagrody definiowane jako źródła atrakcyjności relacji oraz koszty pojmowane jako różnorodne braki spójności, napięcia czy konflikty między partnerami, wynikające zwykle z zaburzeń komunikacyjnych wpływających na poczucie jakości relacji. Drugą grupą czynników wpływających na stabilność związku są według badaczy czynniki spoza diady małżeńskiej, takie jak: poglądy partnerów, system wartości ,w tym miejsce, jakie zajmuje w tym systemie związek i wynikający stąd stopień zaangażowania w relację , również stopień odporności na napięcia, zdolność do tolerancji i umiejętność rozwiązywania konfliktów (Lewis, Spanier za: Ryś 1994). We wszelkich badaniach psychologicznych i socjologicznych nad jakością relacji w związku starano się wskazać wymiary najbardziej adekwatne w określeniu i ocenie jakości relacji miedzy partnerami bliskiego związku uczuciowego. Jan Rostowski (1987) po zanalizowaniu obszernej literatury, w tym wyników dotychczasowych badań, stwierdził ,iż za owy fundamentalny wymiar związku małżeńskiego uważać należy: „przystosowanie małżeńskie , szczęście małżeńskie, zadowolenie małżeńskie, satysfakcję małżeńską, stałość małżeńską, powodzenie małżeńskie - w tym sukces małżeński”(cyt: Rostowski, 1987 s.19). Jakość związku, zdaniem badacza, obejmuje więc głównie takie wymiary jak: przystosowanie, zadowolenie, satysfakcję, powodzenie, szczęście, integrację ,stałość, komunikację. Subiektywne oceny odnośnie związku według Jana Rostowskiego znajdują się na swoistym kontinuum odzwierciedlającym cechy interakcji funkcjonowania partnerów w związku. Analogicznie z wysoką jakością związku będzie „szło w parze „ dobre przystosowanie partnerów, odpowiednia komunikacja między nimi, zadowolenie, poczucie akceptacji i bezpieczeństwa relacji, szczęścia, satysfakcji i integracji. Trudność w określeniu owych wymiarów, czyli czynników wpływających na poziom jakości danej relacji, wiąże się z adekwatnym określaniem, które z czynników wpływają na jakość, a które stanowią jej składową. Analizując wyniki dotychczasowych badań, stwierdzić można, iż jakość funkcjonowania par bliskiego związku uczuciowego rozumiana jest najczęściej jako termin „ unifikujący” przede wszystkim takie wymiary jak: przywiązanie do rodziców, samoocenę partnerów, komunikację pomiędzy partnerami, przywiązanie do partnera oraz satysfakcję ze związku. Równocześnie traktowana jest jak proces rozpatrywany jako niezmienny stan badany w określonym czasie (Rostowski, 1987 s.24-27). Jakość funkcjonowania w związku rozpatrywana jest podobnie jak koncepcja satysfakcji ze związku, będąca subiektywnym postrzeganiem stanu relacji miedzy partnerami w danym czasie. Z tym ,że zdaniem wielu badaczy, w tym Jana Rostowskiego (1987), satysfakcja jest składową jakości. Bardzo powszechne są poglądy Jana Rostowskiego (1987) oraz Mieczysława Plopy – badaczy zajmujących się psychologią miłości (2005,2006) - głoszące, iż partnerzy, mając moc sprawstwa, tworzą swój związek w sposób wolny, twórczy i odpowiedzialny, przez co mogą konstruować własny model relacji (Rostowski, 1987 s.16). Mieczysław Plopa prowadził najbardziej współczesne polskie badania na temat jakości związku, w tym satysfakcji ze związku, przez co są one prawdopodobnie najbardziej adekwatne w stosunku do obecnych realiów. Obecnie, w porównaniu do czasów wcześniejszych, znacząco przekształciły się interakcje pomiędzy partnerami tworzącymi bliski związek uczuciowy; wzrosła mianowicie liczba związków nieformalnych, zwiększyła się przedmałżeńska kohabitacja, heterogamia oraz samodzielność zawodowa kobiet. Zmiany te, zdaniem wielu badaczy, mają wpływ na poczucie jakości związku. W wyniku licznych badań pojawiły się twierdzenia, iż subiektywna ocena satysfakcji ze związku różnicuje związki formalne i nieformalne oraz te, w których para przed ślubem kohabitowała. Najprawdopodobniej wyjaśnień owego stanu doszukiwać można się w tym ,iż partnerzy decydujący się na wspólne mieszkanie ze sobą w związku nieformalnym różnią się w wielu aspektach od par ,które takiej opcji nie uwzględniają. Partnerzy „nieformalni” nie wykazują silnej skłonności i nie przywiązują dużej wagi do wypełniania tradycyjnych ról rodzinnych czy płciowych, a więc są bardziej niekonwencjonalni. Prawdopodobnie rzadziej też biorą udział w obrzędach religijnych, rzadziej twierdząc ,iż należy trwać w związku „ mimo wszystko”, czyli gdy np: relacja przynosi cierpienie. Owa różnica w poglądach odnośnie tradycji czy religii, przestrzegania zasad i powinności implikuje różnice w stabilności związków formalnych i nieformalnych (Bee, 2004). Równocześnie panuje powszechne przekonanie ,iż ludzie są tak skonstruowani ,iż ciągle chcą więcej i oczekują więcej, analogicznie więc w odniesieniu do par zamieszkujących ze sobą przed ślubem można stwierdzić ,iż małżeństwo może nie sprostać oczekiwaniom partnerów bowiem u takich par sformalizowanie związku wiele w ich życiu nie zmieni, dlatego, że wcześniej żyli ze sobą jak przysłowiowy „ mąż i żona.” Opinie na temat tego, czy kohabitacja wpływa niekorzystnie na jakość i trwałość małżeństwa, są rozbieżne. Wyniki niektórych badań dowodzą ,iż tylko seryjna kohabitacja wiąże się z nietrwałością małżeństwa (De Marris, Donald, 1993) a innych ,iż pary kohabitujące przed zawarciem małżeństwa mają niższą satysfakcję , niższą subiektywna ocenę relacji w związku i są mniej stabilne niż pary kohabitujace przed ślubem (Bennett, Blanc, Bloom, 1988), przy czym, im dłuższa kohabitacja ,tym większa niestabilność i mniejsza trwałość małżeństwa. Poczucie satysfakcji z bliskiej relacji uczuciowej ma bardzo istotne znaczenie, gdyż w swoisty sposób warunkuje poczucie zadowolenia z życia, „rzutując” nie tylko na sposób funkcjonowania w związku, ale też poza nim. Być szczęśliwym w związku, a co za tym idzie, czerpać satysfakcję ze współuczestniczenia z bliskiej relacji, nie oznacza stać się szczęśliwym, lecz czynić się szczęśliwym z chwili na chwilę, sprawiając, by relacja mogła się rozwijać, a przez to partnerzy w niej samorealizować. Szczęście bowiem nie jest nam dane raz na zawsze, o szczęście należy dbać (Rostowski, 1987 s.11), tak jak o miłość , której samo zaistnienie bez dbałości o nią i pielęgnowania jej, to zbyt mało by przetrwała. Związek między dwójką ludzi porównywać można do ogrodu, a partnerów do ogrodników mających pod opieką wspólny ogród. Pielęgnowany ogród prawidłowo wzrasta ,krzewy w nim są odpowiednio przycinane, formowane; kwiaty pięknie kwitną mają bowiem dostęp do słońca będąc systematycznie podlewanymi i oplewianymi z chwastów przez ogrodników. Kwiaty w zaniedbanym ogrodzie nie mają szansy wzrostu, krzewy „dziczeją”. Chwasty w owej analogii oznaczać mogą nieporozumienia , trudności, na jakie napotyka związek dwojga ludzi. Słońce oznaczać może nadzieję, wspólne cele partnerów związku. Partnerzy jako ogrodnicy we właściwie funkcjonującej relacji dbają o siebie nawzajem , wspierają się, pomagają sobie, okazując akceptację dla indywidualności, implikując poprzez to poczucie bezpieczeństwa. Najlepiej jest, gdy owi przysłowiowi ogrodnicy mają spójną koncepcję dotyczącą wyglądu owego ogrodu, tego, co nim będzie rosło, z jakim rozmieszczeniem , w jakiej kolejności i tego, jakimi sposobami zamierzają o dany ogród dbać. Niezbędny jest właściwy podział ról i obowiązków dotyczących pielęgnacji ogrodu oraz odpowiedzialność ich wypełniania. Drastyczne różnice w poglądach w tym przypadku oraz nieumiejętności komunikacyjne zniszczyć mogą wszelką roślinność w ogrodzie. Warunkiem rozwoju zadowalającej relacji jest więc zaangażowanie w związek, uwrażliwienie na potrzebę tworzenia odpowiednich warunków do rozwoju intymności z uwzględnieniem tolerancji i akceptacji wobec indywidualności oraz potrzeby samorozwoju. |



Czy będziemy ze sobą szczęśliwi? Czy to mężczyzna/kobieta na całe życie? Czy relacja z tą osobą będzie dla mnie satysfakcjonująca? – te pytania i wiele innych zadają sobie ludzie planujący wspólnie życie: narzeczeni czy też świeżo upieczeni małżonkowie.











