Otwórz już oczy
Jak długo śpisz? Czy się wysypiasz? A może cierpisz na bezsenność? Ile tak naprawdę powinniśmy spać?
Pooglądasz ze mną?
Kto nie słyszał stwierdzenia: "książki są dobre dla dzieci" lub "telewizja jest szkodliwa dla dzieci"?
Syndrom ostatniej piosenki
Znacie to doświadczenie, kiedy melodia wtrąca się w Twoje myśli i wiruje w powtarzającej się pętli?
Szewcy bez butów
Powiem ci ze wstydem, patrząc z dzisiejszej perspektywy, ja i wielu „kandydatów na pomagaczy” byliśmy nieco zarozumiali. Metodologia badań psychologicznych i analiza statystyczna – baza psychologii naukowej – budziły naszą niechęć, a fascynowały niebazujące na badaniach, raczej filozoficzne, wynurzenia psychoanalityków lub psychologów humanistycznych. I uznawaliśmy, że to właśnie jest prawdziwą psychologią.
To tylko gra!?
Kto nie słyszał stwierdzenia, że gry znieczulają mózg? Nie od dziś obwinianie gier komputerowych za agresywne zachowanie dzieci, młodzieży, czy nawet dorosłych jest pewnego rodzaju normą społeczną. Bo w końcu gdzieś musi być winowajca, czyż nie?
Zaraźliwe informacje i świadomi nosiciele
Tam gdzie wolność, tam musi być i odpowiedzialność (nie dotyczy to tylko dziennikarzy, ale wszystkich ludzi funkcjonujących w przestrzeni medialnej).
Michael Crichton ostrzegał, że przychodzą czasy, kiedy wiedzę i informacje będą mogły wykorzystywać postacie bez kwalifikacji moralnych i właśnie poczucia odpowiedzialności.
Jakiś czas temu doskonale i zarazem bardzo prosto wyraził tę samą prawdę Michał Rybczyński (nagrodzony Oskarem za film animowany „Tango”) w jednym ze swoich wywiadów (cytat z pamięci):
Neurochirurg, aby móc „grzebać” w mózgu człowieka, musi się uczyć prawie dwadzieścia lat; za to każdy, dosłownie każdy może „grzebać” w twoim umyśle przy pomocy mass mediów, czasem zresztą w jak najbardziej niecnych celach.
Im większa moc i wolność, tym musi być większa odpowiedzialność, ponieważ skutki błędnego użycia wiedzy mogą być opłakane.
U Crichtona o mało nas nie pożarły dinozaury, ale może „nadchodzi inny potwór”?
Na ilu ludzi ma wpływ jeden dziennikarz czy polityk? Być może nawet dałoby się opracować stosowny wzór matematyczny. Nie chodzi o samą liczbę odbiorców (tzw. oglądalność), ale o ilość odbiorców, których postawa może być zmieniona na drodze rozmaitych procesów wpływu. Tych, co „przychylą łaskawego ucha albo oka” do opinii nie zawsze trafnej i mądrej...
Jak wtedy byłoby możliwe wygłaszanie jakichkolwiek opinii w mediach... No właśnie. Chyba, że odbiorca wyraziłby na to zgodę poprzez włączenie telewizora. Można powiedzieć: sam tego chciał i wtedy mamy do czynienia ze swego rodzaju sofistyczną wiktymologią (sami się pchają, aby dać się uwieść i wykorzystać), ale… czy to rozgrzesza manipulatorów? Nawet i choćby mieli dobre intencje (wolność, równość, braterstwo zamiast na przykład wolność, własność, sprawiedliwość). Nawet też, gdy byli owymi leninowskimi „pożytecznymi idiotami”...
Dziennikarze orientują się na innych dziennikarzy i tak naprawdę głównie interesuje ich, jakie tamci wydają opinie i oceny ich pracy. Politycy – co jest oczywiste – wykorzystują dziennikarzy do robienia polityki a ci drudzy z tego korzystają, bo mają sensację i materiał, na czym im najbardziej zależy. Interes jest obopólny.
Z jednej strony kontrola wzajemna a z drugiej pełne wzajemne pasożytnictwo... Czy w efekcie takiej symbiozy, nie powstaną społeczne saprofity(1) albo saprobionty(2)? Jedyna bronią widza jest wybór i interaktywność – to znaczy różnorodność mass mediów jest tak duża, że można póki, co wybrać, co się nam podoba a nawet do pewnego stopnia wpływać na to, jak się ogląda, co się wybrało. Inna rzecz, że już sam wpływ na to, co nam się podoba, też mają media i wabią nas, abyśmy oglądali takie kanały, a nie inne i czytali te gazety i portale, a nie tamte.
Jeżeli nauczymy się w określony sposób pobierać informacje - one zazwyczaj potwierdzają nasze dotychczasowe widzenie świata (o ile nie ma tego w zakresie obowiązków). Zupełnie tak jak z Brucem Willisem w „Szóstym zmyśle”: widzi się to, co chce się widzieć.
Być może każdy z nas ma swego rodzaju zmysł informacyjny: określone zwyczaje i preferencje pobierania informacji z otoczenia, zupełnie jak każdy z nas ma własne upodobania kulinarne. Słuchamy radia rano w samochodzie i zwykle jest to nasze,„zawsze te samo” radio. Oglądamy zwykle takie, a nie inne dzienniki; mamy ulubione portal internetowy, gazety. Szukamy różnych informacji: politycznych, ekonomicznych, sportowych a nawet plotek. Różnie redagowanych: gustujemy w krótkich artykułach, długich opracowaniach, schematach, wykresach....etc. To całkiem skomplikowany proces uwarunkowany naszym wnętrzem, jak też i otoczeniem, środowiskiem.
Czy na nasz, tak bardzo osobisty metabolizm informacyjny, możemy w jakiś sposób wpływać, formować? Zapewne tak – chociażby przez wykształcenie. Składają się na niego:
- nawyki i umiejętności;
- system wartości;
- profil poznawczy.
Jeżeli szkoła czegoś powinna uczyć „na pewno” w dzisiejszy świecie, to jest to umiejętność korzystania z mediów.
Jeżeli oznaczamy niektóre filmy jako przeznaczone dla określonego przedziału wieku, to dlaczego nie można by robić podobnych rankingów dla dziennikarzy i niektórych osób działających w przestrzeni medialnej (jakich – to już inna sprawa)?
Co by było, gdyby niektórzy otrzymali takie miano: „Uwaga! Osoba szkodliwa dla zdrowia i twoich najszerszej rozumianych interesów. Doradzamy ostrożność – manipulator!” To by dopiero było!
Już widzimy listę wyróżnionych... ale „strach jest”, bo teraz przyszła moda na ciąganie pyskatych i nieprawomyślnych po sądach, jak to robi Adam Michnik i inni mu podobni. Kształcenie sposobu korzystania z mass mediów wraz ze zwiększaniem ich wolumenu i różnorodności (im więcej szans wyboru po stronie odbiorcy, tym lepiej dla niego), w połączeniu z piętnowaniem sofistów, jako szkodliwych dla życia i zdrowia bardziej niż wszystkie używki razem wzięte, mogłyby nieco zneutralizować „narkotyczne” wyziewy, zatruwające nasze mózgi.
To znaczy, że ten ponosiłby szkodę na duszy, ciele i umyśle, kto sam by sobie tego zażyczył. Zupełnie, jak ma to miejsce w Internecie, że określa się certyfikaty wiarygodności witryn a ten, kto klika we wszystko jak popadnie, wkrótce ma gruntownie zawirusowany cały komputer.
Paralela jest dokładna: jeżeli będziesz słuchał, czytał i oglądał, kogo popadnie ani się obejrzysz, jak ktoś wprowadzi wirusy do twojego mózgu i przejmie nad nim kontrolę. To nie żarty.
Inaczej mogą ciebie zresetować.
Albo możesz się zawiesić.
(1) roztocza, cudzożywne rośliny, grzyby i liczne bakterie odżywiające się martwą substancją organiczną (np. niektóre storczyki)
(2) organizmy żyjące wśród rozkładających się (gnijących) szczątków roślinnych i zwierzęcych
{rdaddphp file=moje_php/autorzy/wwarecki.html}
- «« poprz.
- nast.
Nigdy dość. Mózg a uzależnienia
Historia nałogów i procesu zdrowienia autorki, ale też omówienie z perspektywy badaczki zmian zachodzących w mózgu i zachowaniu na skutek długotrwałego uzależnienia.
W zakamarkach mózgu
Wybitni naukowcy o fascynujących funkcjach ludzkiego mózgu!
Zbiór intrygujących esejów autorstwa należących do światowej czołówki neuronaukowców, zawierający analizy dziwnych i sprzecznych z intuicją aspektów funkcjonowania ludzkiego mózgu.
Myślenie czarno-białe
Wyznaczamy granice, a większość rzeczy w życiu dzielimy według prostego czarno-białego schematu. Ta zdolność wykształcona w trakcie ewolucji jest w nas utrwalana od dzieciństwa przez rodziców, szkołę i otoczenie. Kevin Dutton, autor bestsellerów psychologicznych oraz utytułowany naukowiec z Oksfordu, pokazuje, że nie zawsze upraszczanie życia i wyborów jest dla nas najlepsze. „Myślenie czarno-białe” ukaże się już 12 maja.
Twój mózg bez tajemnic
Sen, pamięć, mowa, odczuwanie przyjemności czy strachu - codziennie mamy do czynienia z tymi procesami i emocjami, ale jak mózg je tworzy?
Życzenia dla Świata
Początkowo Ratzinger nie był entuzjastą Bergolio. Widział w nim reformatora, który może zupełnie zmienić oblicze Kościoła. To mu się nie podobało. A przynajmniej taki obraz, możemy zobaczyć w filmie fabularnym Dwóch Papieży.
Łykać jak Homo sapiens
Andrzej poznał Ilonę na forum miłośników wampirów i filmu „Zmierzch”. On był w średnim wieku, ona za rok miała skończyć 20 lat. Ilonie udało się przekonać Andrzeja, że jest prawdziwym wampirem, a on był gotowy wydać 10 tys. zł, żeby ta przemieniła również jego.
Sen nocy letniej
Rekord czasu, jaki można wytrzymać bez snu pobił w 1964 roku Randy Gardner. Nie spał przez 264 godziny i 12 minut. Brak snu jednak już w wyjątkowo krótkim czasie daje się nam we znaki. Zaczynają się problemy z koncentracją, pamięcią czy motywacją po nieprzespanej dobie a co dopiero 11.
To nie ja, to Ty!
Co się dzieje, gdy masz całą masę niewygodnych, krępujących i irytujących emocji, z którymi nie chcesz się świadomie zmierzyć?
Otwórz już oczy
Jak długo śpisz? Czy się wysypiasz? A może cierpisz na bezsenność? Ile tak naprawdę powinniśmy spać?
Odkryjmy potęgę kolorów!
Nie lubisz tego wina? Wypróbuj go pod innym oświetleniem. Chcesz, żeby ten napój był bardziej słodki? Rozjaśnij jego kolor. Chcesz, żeby herbata była zimniejsza? Umieść ją w szklanym pojemniku. Widzenie naprawdę jest wiarą.
Zabić Wertera
Zdarzenie, z którym mieliśmy do czynienia podczas 27 finału WOŚP do dzisiaj odbija się echem medialnym. Prowadzone są rozważania co można było zrobić, czego nie trzeba było robić i co teraz zrobić.
Ho ho ho... oto rzeczywistość...
Okres świąt Bożego Narodzenia z pewnością dla wielu z nas jest czasem do spotkania z najbliższymi. To czas, gdy słuchamy świątecznych melodii, gromadzimy się przy suto zastawionym stole, szczęśliwe dzieci biegają wokół pięknie przystrojonej choinki i tylko oczekujemy by dorwać się do błyszczących prezentów zapakowanych w czerwone kokardy.
Śladami Bestii
Czy to możliwe, żeby dobry człowiek popełnił zły uczynek?
W 1974 roku, serbska artystka Marina Abramowić wystawiła wybuchowy show, zatytułowany Rhythm 0 w galerii w Neapolu. Jednocześnie ujawniając coś strasznego o ludziach.
Dogadać się z innymi
Dlaczego tak trudno jest porozumieć się z innymi? Dlaczego inni nie rozumieją mojego punktu widzenia? Gdzie tkwi przyczyna problemów w relacjach z rodziną, szefem i współpracownikami?
Homo nie całkiem sapiens
Krytyczni, ale merytoryczni. Spierający się, ale też rozumiejący. Bogdan Wojciszke, wybitny polski psycholog i Marcin Rotkiewicz, ceniony dziennikarz naukowy rozmawiają o automatyzmach myślenia, nadętych politykach, narzekaniu Polaków i pułapkach moralności.
Syndrom gotującej się żaby. Co zabiło żabę?
Wyobraź sobie, że umieściłeś żabę w naczyniu z wodą i po chwili zaczynasz ją podgrzewać. Gdy temperatura wody wzrasta, widzisz, że żaba może odpowiednio dostosować swoją temperaturę ciała. Płaz kontynuuje regulację wraz ze wzrostem temperatury.
Mądrość i różne niemądrości
Żyjemy w świecie nieustających rekomendacji. Co robić, jak myśleć, w co się ubierać? Co zrobić, by osiągnąć sukces i na jaką partię głosować?
Ta piosenka obniża stres o 65%
Wszyscy dobrze wiemy, że powinniśmy się nauczyć zarządzać swoim stresem. Gdy sprawy stają się coraz trudniejsze w pracy, szkole czy życiu prywatnym, możemy korzystać z wielu porad, sztuczek i technik, które pozwolą uspokoić nieco skołatane nerwy.
Pokochaj poniedziałki. Jak poradzić sobie z wypaleniem zawodowym?
Czy na myśl o poniedziałku zaczyna cię boleć brzuch? Czy już w niedzielne popołudnie pogarsza ci się nastrój? Czy tylko w weekendy czujesz, że żyjesz? Czy inni zauważają u ciebie spadek energii i zmiany w zachowaniu?
Odzyskać kontrolę
Zespół stresu pourazowego (ang. Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD) stał się chorobą naszych czasów i jest to zaburzenie, które rozwija się u osób, które doświadczyły szokującego, przerażającego lub niebezpiecznego wydarzenia.
Intuicja nie ma płci, czyli jak podejmujemy decyzje?
Podobno mężczyźni są lepszymi decydentami niż kobiety. Nie kierują się emocjami, są odporni na sugestie innych, trafniej przewidują konsekwencje swoich wyborów, a co najważniejsze robią to wszystko szybciej. Czy faktycznie tak jest? A nawet jeśli, czy taki model podejmowania decyzji naprawdę jest kluczem do sukcesu?

Wiele


