| Mity polskie - ranią czy leczą? |
| Marek Warecki Wojciech Warecki |
| wtorek, 04 września 2007 20:09 |
|
Strona 1 z 5
Czy nasze mity narodowe i społeczne pomagają nam żyć czy przeszkadzają? Powstanie Warszawskie, Wojna Polsko-Bolszewicka 20 roku, Strajki Sierpniowe – to nasz narodowy program na sierpień. Potem od razu 1 wrzesień i Westerplatte wraz z obchodami rocznicy Wojny Obronnej 1939. Mity to dominujące wyobrażenia o świecie, żyjące w społeczności. Każda kultura tworzy je i opowiada o nich własnym językiem. W XXI wieku w: komiksach, książkach, filmach, debatach publicystycznych... Zdaniem Mircea Eliade każdy mit rodzi dylemat kulturowy, to znaczy przeciwstawne wyjaśnianie rzeczywistości i płynącego z niej przesłania. Mit można opisać przez dwa (lub więcej) wymiary na krańcach każdego znajdują się przeciwstawne pojęcia. Dla przykładu spójrzmy na prominentne postacie naszego życia społecznego:
Dominujący mit może być przełamany przez przeciw mit w celach marketingowych lub politycznych, albo niejako samoistnie w toku samodzielnych procesów kulturowych. W każdej kulturze wyjaśniano początki świata i mechanizmy nim rządzące – umożliwia to zrozumienie świata i wyjaśnienie jego natury. Jak napisał Leszek Kołakowski, chodzi o to, aby dokonać zabiegu pozwalającego na uniknięcie jednorazowości i przypadkowości świata. Opisy mogą dotyczyć równie dobrze powstania i istoty jego herosów i bohaterów, jak i odpowiadać na pytanie o sens rzeczywistości. Mity są jednym z czynników napędowych cywilizacji, niemniej mogą też być czynnikiem degradującym ją. Takim mitem był komunizm, który – na drodze do krainy wiecznej szczęśliwości – złożył głowy dziesiątków milionów ofiar. Jest takie powiedzenie, że: Mity są tym bardziej nieśmiertelne, im mniej sensowne. Być może też i zabójcze. Mit wytwarza normy moralne, zakazy i nakazy, tworzy system wartości. Mówi, co dozwolone i pożądane, co jest złe a co jest tabu. Przykłady tabu: podważanie „sakralnego” wymiaru sprawiedliwości społecznej, zakaz krytykowania autorytetów moralnych, zakaz negatywnego wypowiadania się o roli funkcjonariuszy pochodzenia żydowskiego w UB i SB. Zaś herosi naszych czasów (politycy, osoby publiczne wszelkiego autoramentu) mają nam dostarczać przykładu szczęśliwej egzystencji. Mają pokazywać jak heroicznie przekraczać ograniczenia własnej natury i przeszkody zewnętrzne. Natomiast „antymitologia” (np. teczek) chce sprowadzić ich z powrotem na ziemię niczym Ikara, który przez próżność poleciał do Słońca i pozbawić nie tylko skrzydeł, ale też statusu medialnej wyroczni. Krótko mówiąc funkcje mitu są takie:
|



Mit choroby jest czasem gorszy od samej choroby. Susan Sontag











