Menu

Halloween

Halloween – coraz popularniejsze w Polsce święto amerykańskie. Co pociąga nas w upiorach, zmorach, duchach, wampirach i grozie? Jakie emocje nam wówczas towarzyszą?

Halloween pochodzi od celtyckiego święta All Hallow's Eve (wigilii Wszystkich Świętych). Zgodnie z dawnymi wierzeniami, dusze zmarłych wracały rok później na ziemię, żeby wejść w ciała żywych. Chronić miały przed tym m.in. maski czy przebrania imitujące demony, upiory i inne zjawy. Zwyczaj ten najhuczniej obchodzony jest w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Irlandii oraz Wielkiej Brytanii. Halloween w Polsce pojawiło się dopiero w latach 90. Najbardziej znana tradycja tego święta, chodzenie od domu do domu i zbieranie przez dzieci cukierków,zdarza się u nas zdecydowanie rzadziej. Jednak kto z nas nie zna towarzyszącego jej słynnego hasła wypowiadanego przez dzieci – cukierek albo psikus (ang. trick or treat)?

Emocje

Emocje definiuje się różnie: jako stan pobudzenia, zaburzenie równowagi lub jako intensywną, przypadkową i niezorganizowaną reakcję na bodziec. Wraz ze wzrostem tempa życia nasze emocje będą wymagać większego zrozumienia, ze względu na wywierający wpływ na ludzkie zachowania, osobowość i zdrowie.

I tak na przykład, wybierając się do wesołego miasteczka i decydując się na dawkę emocji w domu strachu, radości i spokoju raczej tam nie spotkamy, czyż nie? Towarzyszyć będą nam strach, lęk, a adrenalina będzie na szczytowym poziomie. Kiedy doświadczamy emocji, najważniejsze jest uczucie, jakie tej emocji towarzyszy. Doświadczenia lęku, gniewu czy przygnębienia są żywymi i bezpośrednimi doznaniami. Często towarzyszą im zmiany w doraźnym zachowaniu i działaniu: walka, ucieczka, śmiech, płacz czy dąsanie się.

Kto z Was nie krzyczy, gdy się czegoś wystraszy? Reakcją alarmującą jest również odruch krzyku. Jest to odruch wrodzony, u dzieci nazywany natychmiastową, automatyczną reakcją mięśniową na bodziec. Odruch taki polega zazwyczaj na szybkim ruchu mającym na celu ochronę ciała przed uszkodzeniem. Oczywiście spotkać można osoby, które doskonale potrafią panować nad własnym zachowaniem w sytuacjach, gdzie występuje nasilenie emocji, jednak mogą mimo to zdradzać uczucia wyrazem twarzy. A jeśli nawet zachowują „twarz pokerzysty”, to z pewnością nadal doświadczają fizycznych objawów, takich jak suchość w gardle, zimny pot czy ucisk w gardle.

Tożsamość strachu i wściekłości

Lęk jest definiowany jako „neurotyczny strach przed antycypowanymi problemami. Zwany niepokojem, jeśli jest długotrwały i łagodny, a paniką, jeśli jest krótki i intensywny”. Wściekłość natomiast jest „stanem emocjonalnym skrajnego wzburzenia, powodowanym ogromnym gniewem i złością, którą łatwo rozpoznać przez otoczenie”. Jednak zapisy poligrafu wykazują, że nie da się odróżnić nieświadomych reakcji towarzyszącym strachowi od reakcji, które towarzyszą wściekłości. W przypadku obu tych emocji: serce bije szybciej, wydziela się do krwi adrenalina, skóra ulega przekrwieniu, a proces trawienia zostaje automatycznie zahamowany oraz wydziela się pot, ustaje wydzielanie się śliny, wzrasta ciśnienie krwi w kończynach i głowie. A zatem reakcje, które będą nam towarzyszyć podczas zwiedzania opuszczonego domu, mogą być typowe dla strachu, jak i również dla wściekłości.

Ciekawość

„Naturą człowieka jest poznanie, chcemy odkryć to, czego nie wiedzieliśmy”. Ciekawość połączona jest z zakorzenioną w ludzkiej psychice fascynacją tym, co nadludzkie, nadnaturalne, cudowne. „Niech mi więc wolno będzie stwierdzić, że to nie aberracje fizyczne czy psychiczne nas przerażają, lecz brak porządku, który się w takich sytuacjach objawia”, tłumaczy nie kto inny, jak Stephen King. Horrory zwykle zbudowane są na zasadzie wprawiania w świat istniejący sytuacji bądź potworów, które w świecie realnym nie mają racji bytu. Osadzanie ich w naszym świecie powoduje u nas wstrząs i obrzydzenie, a bezpieczny strach ma dla wielu z nas wartość odżywczą i właściwości relaksacyjne.

Adrenalina

W sytuacji zagrożenia niepodlegający naszej woli autonomiczny układ nerwowy pobudza rdzeń nadnerczy do wydzielania adrenaliny. Przygotowuje to nasz organizm do walki lub ucieczki. Serce zaczyna bić szybciej, więc ciśnienie krwi rośnie. Mniej jej trafia do skóry czy układu pokarmowego, bo główny transport kierowany jest do mięśni, serca i mózgu – organów o kluczowym znaczeniu podczas walki i ucieczki. Pod wpływem nieco wolniejszych sygnałów z przysadki mózgowej kora nadnerczy zaczyna produkować hormon stresu – kortyzol. Uwalnia się on w sytuacjach, gdy stres się przedłuża. Jego zadaniem jest przeorganizowanie ciała tak, by było w stanie jak najdłużej utrzymać mobilizację – zapewnia stały dopływ „paliwa”, czyli glukozy, do mózgu i mięśni, pobudza komórki tłuszczowe, by gromadziły zapasy, i zwiększa wydzielanie insuliny, co oznacza wzrost apetytu.

Na koniec pamiętajmy, że zbyt często pojawiający się stres, trwający zbyt długo może doprowadzić do poważnych zaburzeń w funkcjonowaniu różnych narządów, a czasem i całego organizmu. Ważne jest, aby rozumieć, że emocje mają określone funkcje i umieć z nich konstruktywnie korzystać. Nie warto odbierać sobie chwili radości, a czasami nawet złości czy smutku i lęku. Jednak nie zapominajmy, by nie przekraczać granicy dobrej zabawy, która nierzadko może doprowadzić nas do poważnych stanów lękowych i zaburzeń z nimi związanych.

Zatem, drodzy czytelnicy, kto dziś z Was ma ochotę na nutkę dreszczyku?

Aleksandra Dymanus
Autor: Aleksandra Dymanus
Redaktor
Dyplomowany socjolog, absolwentka Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie. Specjalność psychosocjologii, oraz 5-letnie doświadczenie pracy z dziećmi/rodzinami pozwoliło poszerzyć jej zainteresowania, w kierunku psychologii dziecięcej. Interesuje się zagadnieniami związanymi z psychoterapią, psychoanalizą oraz psychologią postaci.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Tagi


Powered by Easytagcloud v2.1

Newsletter

Bądź na bieżąco!

Znajdź nas na Facebooku