| Z każdym dniem trochę bliżej. Jedna terapia – dwie opowieści - Recenzja |
| Katarzyna Maruszewska |
| piątek, 06 stycznia 2012 20:38 |
|
W przedstawionej historii autor nie dodał żadnych uzupełniających myśli ani fikcyjnych wydarzeń. Przez dwa lata terapeuta i pacjentka spisywali swoje wspomnienia ze wspólnie spędzonych godzin, często dodając własne refleksje, skojarzenia i emocje. To lektura pozbawiona naukowego ładunku, przez co czyta się ją jak powieść. To historia dwojga ludzi, którzy spotkali się w różnych momentach swojego życia. Jej wyjątkowość polega na tym, że opisany w niej przebieg leczenia pochodzi zarówno z punktu widzenia pacjentki, jak i terapeuty. To niezwykłe, jak jedna sytuacja wywołuje tak odmienne interpretacje i czasami tak skrajne emocje. Mimo że pozycja nie należy do standardowej beletrystyki, książkę czyta się jednym tchem. Tę niezobowiązującą lekturę polecam wszystkim, którzy chcą poznać i zrozumieć niejednoznaczne tajniki psychoterapii. |



Irvin D. Yalom, znany amerykański psychoterapeuta, w swojej książce przedstawia autentyczny obraz przeżyć terapeuty i pacjenta, którzy wspólnie próbują odkryć drogę w kierunku zdrowia. Opisana historia pokazuje, jak pomocną rolę pełni szczera i prawdziwa relacja terapeutyczna oparta na wzajemnym szacunku.











