Menu

Dlaczego ludzie pomagają?

Jak wyjaśnić akty wielkiego poświęcenia i heroizmu?

„11 września 2001 roku zapisał się w historii Ameryki jako dzień tragedii narodowej z ogromną liczbą ofiar w World Trade Center, w Pentagonie i w Pensylwanii, gdzie rozbił się samolot United Air Lines lecący kursem numer 93. Zarazem jednak był to dzień niewiarygodnej odwagi i poświęcenia ludzi, którzy nie wahali się pospieszyć z pomocą innym. Wielu z nich straciło życie w akcji ratunkowej, w tym czterystu trzech nowojorskich strażaków i policjantów”.

Zachowania prospołeczne

„Każde działanie, którego celem jest dobro drugiego człowieka”, nazywamy mianem zachowania prospołecznego. W niektórych przypadkach zachowania prospołeczne podejmuje się we własnym interesie, w nadziei otrzymania czegoś w zamian. W przeciwieństwie do altruizmu wynikającego wyłącznie z pragnienia pomagania drugiemu nawet własnym kosztem.

Wyjaśniając altruizm, psychologowie społeczni odwołują się do normy wzajemności, która oznacza, że pomaganie innym zwiększa szanse na uzyskanie od nich pomocy w przyszłości. Norma wzajemności sprowadza się do prostej zasady: „coś za coś”. Ponadto zasada wzajemności świadczy również o dobrym wychowaniu i uczy dzieci od małego, że jeśli kolega pożyczył Ci swoją zabawkę, to Ty również powinieneś dać mu pobawić się swoją.

Wedle Herberta Simona, uczenie się norm społecznych od innych członków społeczeństwa ma dużą wartość adaptacyjną. Ludzie, którzy przyswajają sobie normy i zwyczaje społeczeństwa, odnoszą korzyści w kategoriach przetrwania. Jak wiadomo,  normą – cenioną niemal we wszystkich społecznościach, jest zasada pomagania, którą poznajemy za pośrednictwem innych.

Wymiana społeczna

Teoria wymiany społecznej twierdzi, że wiele z tego, co robimy, wynika z chęci maksymalizacji zysków i minimalizacji kosztów. Pomoc zatem może być satysfakcjonująca na trzy sposoby:

- możemy zwiększyć prawdopodobieństwo, że ktoś pomoże nam w zamian w przyszłości,

- możemy zyskać aprobatę społeczną oraz wzrost poczucia własnej wartości,

- pomaganie uwalnia od napięcia, jakie odczuwamy jako świadkowie nieszczęścia.

Pomoc może być również kosztowna w ten sposób, że zmniejsza się, gdy koszty są wysokie. Teoria wymiany zakłada, że ludzie pomagają tylko wtedy, gdy korzyści przewyższają koszty. Stąd też teoria ta zakłada, że nie ma czystego altruizmu.

A co ze stwierdzeniem, że ludzie pomagają, bo mają złote serce?

Daniel Batson twierdzi, że ludzkie motywy niesienia pomocy innym są czysto altruistyczne i pojawiają się, gdy odczuwamy empatię wobec osoby potrzebującej. Stawiamy się wówczas w sytuacji drugiego i doświadczamy zdarzeń i emocji tak, jak on ich doświadcza. Naszym celem będzie wówczas uwolnienie kogoś od kłopotu, a nie zyskanie czegoś dla siebie. Jest to główna myśl zawarta w hipotezie empatii-altruizmu Batsona.

Zarówno czynniki osobiste, jak i sytuacyjne mogą hamować lub pobudzać podstawowe motywy pomagania.

Do osobistych wyznaczników gotowości udzielenia pomocy należy osobowość altruistyczna, która sprawia, że niektórzy ludzie pomagają chętniej i częściej niż inni. Kolejnym wyznacznikiem jest płeć. Jak z badań wynika, mężczyźni wolą pomagać w sytuacjach wymagających bohaterstwa i fantazji, kobiety zaś chętniej podejmują długoterminowe zobowiązania pomocy. Co ciekawe, na chęć udzielenia pomocy wpływa również nastrój. Jak się okazuje, pomagamy bardziej, będąc w dobrym lub w złym humorze, w przeciwieństwie do obojętnego samopoczucia. Zły nastrój sprzyja redukcji negatywnego stanu emocji, dobry nastrój – pomaga dostrzec dobre strony innych, co zachęca do pomagania im.

Natomiast przy sytuacyjnych wyznacznikach zachowań prospołecznych należy zwrócić uwagę na środowisko wiejskie, w którym ludzie pomagają chętniej niż w środowisku miejskim. Hipoteza przeładowania urbanistycznego zakłada, że „wskutek nadmiaru bodźców, jakie docierają do nas w wielkim mieście, staramy się myśleć tylko o sobie, aby uniknąć zbyt silnej stymulacji”.

Innym dość istotnym wyznacznikiem jest efekt widza, który oznacza wpływ liczby świadków na prawdopodobieństwo udzielenia pomocy. Badania wykazują, że im większa liczba świadków przygląda się krytycznemu wydarzeniu, tym mniejsza jest szansa na udzielenie pomocy ofierze. Johna Darleyi Bibb Latane (dwóch amerykańskich psychologów społecznych) nazwali tę zależność efektem obojętnego przechodnia.

Wolontariat

„Wolontariat – pochodzi od łacińskiego volontarius i znaczy dobrowolny, chętny. Więc kiedy mówimy o działalności wolontariuszy, mamy na myśli świadczone przez nich usługi opiekuńcze na rzecz najbardziej potrzebujących i poszkodowanych. Liczy się tutaj zaspokajanie ich podstawowych potrzeb biologicznych, a także umożliwianie im samodzielnego radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Jest to świadoma działalność wykraczająca poza związki rodzinno-koleżeńsko-przyjacielskie. Wolontariat to aktywna odpowiedź na dostrzeganie problemów drugiego człowieka”.

Badanie European Social Survey pozwoliło porównać Polskę z 16 innymi krajami Europy. Pod względem poziomu wolontariatu zajmujemy przedostatnie miejsce, za krajami naszego regionu takimi jak Słowacja (23% wolontariuszy) i Estonia (17% wolontariuszy), a wyprzedzając tylko Bułgarię. Procent wolontariuszy jest w naszym kraju trzy razy mniejszy niż w Hiszpanii i pięć razy mniejszy niż w Norwegii – przodującej pod tym względem w Europie.

Trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego pomagamy innym, jednak warto zatrzymać się na chwilę w codziennym zabieganiu, w natłoku spraw, aby dostrzec, że wokół nas są osoby potrzebujące naszej pomocy. Nie bądźmy obojętni.

Dla chętnych kilka filmików, które mogą wzruszyć:

oraz eksperyment społeczny i jego wyniki, czy zaskakujące, to już sami Państwo ocenią:

Literatura:

  • Aronson E., Wilson T., Akert R. (2006). Psychologia społeczna. Poznań: Zysk I S-ka
  • Maner, J. et al (2002). The effects of perspective taking on motivations for helping: Still no evidence for altruism. Personality and Social Psychology Bulletin, 28, 1,601–1,610.
  • Omoto, A., & Snyder, S. (2002). Considerations of community: The context and process of volunteerism. The American Behavioral Scientist, 45, 846–867.
Aleksandra Dymanus
Autor: Aleksandra Dymanus
Redaktor
Dyplomowany socjolog, absolwentka Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie. Specjalność psychosocjologii, oraz 5-letnie doświadczenie pracy z dziećmi/rodzinami pozwoliło poszerzyć jej zainteresowania, w kierunku psychologii dziecięcej. Interesuje się zagadnieniami związanymi z psychoterapią, psychoanalizą oraz psychologią postaci.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Tagi


Powered by Easytagcloud v2.1

Newsletter

Bądź na bieżąco!

Znajdź nas na Facebooku