Menu

Pornografia sumienia

Pornografia, powszechnie określana, jako porno, zawiera materiały erotyczne mające nas pobudzić seksualnie. Dziś porno jest dostępne na kliknięcie przycisku, choć również i w innych formach literatury, audio, magazynów itp. Czy zamieszczana w Internecie pornografia znacznie modyfikuje zachowania ludzkie? Czy rzeczywiście zdjęcia i ruchome obrazy mogą tak destrukcyjnie na nas wpływać?

Jakie to proste..

Sieć stała się znakomitym źródłem pornograficznych treści. Ze względu na łatwy dostęp do różnych „instruktarzy” seksualnych zachowania seksualne stają się coraz bardziej zróżnicowane, a częstotliwość eksperymentów w tej sferze rośnie.

„Seks to jeden z najczęstszych powodów wizyt w sieci. Na tych, którym nie wystarczają niewinne czaty i romantyczne randki, czekają erotyczne portale. Mowa oczywiście o wszelkiego rodzaju pornografii. Niemal 60% polskich internautów zdarza się przypadkowo trafić na strony prezentujące nagość. Jednocześnie 57% przyznaje się, że poszukuje w sieci materiałów erotycznych, a 17% ukrywa przed bliskimi, jakie strony ogląda. Wraz ze wzrostem przepustowości łączy internetowych coraz większą popularność zdobywają serwisy pokazujące filmy erotyczne lub pornograficzne.”

Można zatem stwierdzić, że Internet przyczynia się do popularyzacji pornografii, czyniąc ją masowo osiągalną.

Liberalizacja zachowań

Waszej uwadze nie uszła na pewno liberalizacja zachowań w miejscach publicznych. Śmiały dotyk, pocałunek, wyzywający ubiór, a wszystko po to, by wkroczyć w przestrzeń intymną innego osobnika. Demonstrowanie seksualności i erotyzmu - to już nas nie dziwi, co więcej, uważamy to za normalną część życia publicznego i kultury.

Nie sądzicie, że świat pornografii jest zbyt idealny? Dlaczego? Bo jest bez konsekwencji. Łatwo nam skopiować kody dotyczące zachowań, cielesności, ubioru, a czasami nawet emocji, ale to wszystko nie odnosi się do konsekwencji. W realnym życiu spotykamy się z ograniczeniami, normami. Możesz popatrzeć, ale nie dotknąć, podziwiaj, ale nie konsumuj. Przekroczenie tych granic w rzeczywistości jest kosztowne dla każdej ze stron interakcji.

Czy pornografia może być pomocna?

Najważniejszą zaletą pornografii jest to, że sprawia ludziom przyjemność, może również pomagać w rozwoju seksualnym i osiąganiu satysfakcji. Padają również opinie, że przyczynia się do deneurotyzacji społeczeństwa. Ponadto porno może „doładować” wygasający popęd, z kolei pornograficzne ilustracje wykorzystywane w psychoterapii obniżają poziom niepokoju i podnoszą poziom wiedzy o ludzkim funkcjonowaniu seksualnym.

Nie da się zaprzeczyć jednak, że niektórzy amatorzy pornografii popadają w nałóg, ale uzależnienie wywołuje niejeden wynalazek ludzki, czyż nie? Być może pornografia  nie jest zagrożeniem dla nikogo i niczego, dopóki dopóty pozostaje sferą wyboru, własnej decyzji, fantazji i sposobem zaspokajania specyficznych pragnień.

Cienie bez blasku

„Pornografię w Internecie uznano za winną problemów związanych z zachowaniami seksualnymi w męskiej populacji. Jest to prawda w przypadku obecności elementów obsesji lub braku wystarczającej kontroli. W grupie młodzieży niekontrolowane korzystanie z Internetu może stanowić istotne zagrożenie w zakresie cyberprzemocy, niepożądanej ekspozycji na pornografię i możliwości ujawniania osobistych informacji przestępcom seksualnym.”

Przyjaciel czy wróg? Nadal trwa debata, czy pornografia jest szkodliwa dla naszego rozwoju seksualnego i zdrowia psychicznego. Krytycy mówią, że niszczy naszą intymność i relacje. Zwolennicy twierdzą, że może pomóc powstrzymać przestępstwa na tle seksualnym i promować większe zrozumienie różnorodności seksualnej. Bez względu na ostateczny werdykt, pornografia nadal jest drażliwym tematem dla większości.

Reasumując i paradoksalnie rzecz ujmując, pornografia niszczy i wspomaga fantazjowanie. Niszczy – bo nie pozostawia nic do powiedzenia, wspomaga – bo może się sprzęgać z fantazjami. Mówiąc krótko, styczność z porno to okazja do folgowania zasadzie przyjemności i policzek wymierzony kontroli społecznej. 

Na podstawie:

  • Banaszak E., Czajkowski P. (2008). Moralne obrazy. Społeczne i socjologiczne (de)konstrukcje seksualności. Wrocław: Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego
Aleksandra Dymanus
Autor: Aleksandra Dymanus
Redaktor
Dyplomowany socjolog, absolwentka Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie. Specjalność psychosocjologii, oraz 5-letnie doświadczenie pracy z dziećmi/rodzinami pozwoliło poszerzyć jej zainteresowania, w kierunku psychologii dziecięcej. Interesuje się zagadnieniami związanymi z psychoterapią, psychoanalizą oraz psychologią postaci.

Komentarze  

Maciej1989
# Maciej1989 2015-09-09 12:46
Jeden z najbardziej niedorzecznych artykułów jakie czytałem.

Pornografia to jeden z najgorszych legalnych narkotyków jaki istnieje. Iluzja przyjemności jaką daje powoduje, że zatracamy się na cyfrowych obiektach westchnień, które są niczym innym jak fikcją. Dobrze wiemy, że poczucie lęku jak i przyjemności jest spowodowane wydobywaniem hormonów w naszym mózgu. Kiedy oglądamy porno nasz mózg wytwarza dopaminę. Oglądanie porno powoduje, że w mózgu mężczyzny zachodzą przemiany które utrudniają mu później pobudzić bodźce seksualne w rzeczywistości, a to za sprawą tego, że mózg przyzwyczaił się do wytwarzania odpowiednich substancji chemicznych odpowiedzialnyc h za zachowania seksualne, właśnie w reżyserowanych scenach bądź fantazjach, które powstały na skutek oglądania porno. Fantazjach które nie rzadko są niemożliwe do zrealizowania z daną partnerką.
Odpowiedz

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Tagi


Powered by Easytagcloud v2.1

Newsletter

Bądź na bieżąco!

Znajdź nas na Facebooku