Menu

Adaptacja sukcesu

Jarosław Świątek

Marsz marszem pogania – chciało by się rzec, kiedy zbliżają się święta narodowe. Coraz więcej jest inicjatyw upamiętniających, honorujących i oddających cześć historii naszego kraju. Oczywiście takie inicjatywy są szczytne i pożądane, dopóki nie stają się sposobem na życie. Ciągłe organizowanie i uczestnictwo w tego typu inicjatywach może powodować, że poza przeszłością nie będziemy widzieli swojej przyszłości.

Philip Zimbardo sformułował teorię pięciu perspektyw czasowych. O owych perspektywach możecie poczytać w artykułach Zimbardo publikowanych na naszych łamach. Sam autor zresztą w wywiadzie dla polskich mediów podkreślał, że Polacy jako naród za bardzo koncentrują się na swojej przeszłości. I to tej negatywnej w dodatku. To osłabia wzajemne zaufanie, powoduje rosnące frustracje i obniża poziom zadowolenia z życia. Jednak nie tylko zanurzenie w czasie przeszłym negatywnym – co wydaje się logiczne – może nie być korzystne dla naszego dobrostanu i sukcesu. Zanurzenie w przeszłości i przywiązanie do niej w ogóle niekorzystnie sprzyja rozwojowi i adaptacji.

Kiedy rozpamiętujemy w nieskończoność swoje piękne momenty lub analizujemy te, które piękne nie były, nieustannie porównujemy przeszłość z teraźniejszością. Te porównania mogą wywoływać nostalgię, frustrację lub zadowolenie. Zadowolenie występuje w sytuacji, kiedy współczesność jawi nam się jako zdecydowanie lepsza niż przeszłość, do której nigdy nie chcielibyśmy wrócić. Problem pojawia się jednak, kiedy zbyt często o tej przeszłości myślimy. Wówczas porównując teraźniejszość i odczuwając satysfakcję, że złe czasy minęły, nie mamy motywacji do jakichkolwiek zmian, obawiając się, że wrócimy do punktu wyjścia. Akceptujemy więc to, co mamy, nawet jeśli mamy niewiele. Godzimy się na wszystko to, co zsyła nam los.

Nostalgia, która wynika ze wspominania dobrych, pięknych i minionych chwil z naszego życia, także stanowi formę zadowolenia ze swoich osiągnięć i dotychczasowych momentów. Niestety koncentracja na tych chwilach także nie pozwala na konstruktywne patrzenie w przyszłość. Zamiast tego wspominamy dobre chwile i nieustannie do nich się odwołujemy, nimi chwalimy. Nie żyjąc współczesnością, nie tworzymy nowych momentów, a nie dostrzegając ich, ponownie wracamy do przeszłości i spirala się nakręca.

Zanurzenie w temporalnej przeszłej perspektywie nie pozwala na skuteczne dostosowywanie się do wymogów teraźniejszości. Przyszło nam żyć w czasach, w których świat pędzi jak nigdy. Pod względem technologicznym, naukowym, socjologicznym czy obyczajowym coś, co było aktualne wczoraj, nie jest już aktualne dzisiaj i nie będzie aktualne jutro. O ile można by rzec Panta Rhei i skonstatować, że tak jest i było od zawsze, o tyle współcześnie wszystko płynie jeszcze szybciej. Podstawą osiągnięcia sukcesu w karierze, biznesie, społeczeństwie jest nieustanna adaptacja. Adaptacja jednak możliwa jest tylko wówczas, gdy punktem odniesienia dla naszych działań będzie nie tyle nasza historia, co nasza przyszłość i teraźniejszość. Jeśli jesteśmy przywiązani do jakichś idei, a idee te zaczynają odstawać od współczesnego świata, to tylko je porzucając, możemy ruszyć do przodu. Nie chodzi jednak o zmianę wartości i wizji czy pomysłu na siebie. Istotne jest dokonanie zmiany drogi, nie kierunku. Przywiązując się do swoich doświadczeń, już podjętych działań i idei, stajemy się zakładnikami niemożności. Niemożności dostrzeżenia aktualnych trendów i antycypowania przyszłych. Przekonanie, że porzucenie jakiejś drogi oznacza porażkę, jest błędem wnioskowania. Przeszłość należy szanować i umieć z niej wyciągać wnioski, a te wyciągnąć możemy jedynie poprzez nabranie dystansu. Dystans z kolei uzyskamy, jeśli weźmiemy z nią rozwód i będziemy gotowi do zawarcia nowych związków.  Najlepszą partnerką będzie dla nas teraźniejszość. Z tego związku urodzi się wspaniała córka – nasza przyszłość.

Do poczytania:

  • Zimbardo, P., Boyd, J. (2009).  Paradoks czasu. Warszawa: PWN. 
Jarosław Świątek
Autor: Jarosław Świątek
Redaktor Naczelny
Psycholog społeczny, absolwent Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej we Wrocławiu, założyciel Szkoły Inteligencji Emocjonalnej, komentator medialny i popularyzator nauki. W jego kręgu zainteresowań związanych z psychologią znajduje się psychologia społeczna, psychologia emocji i motywacji.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Tagi


Powered by Easytagcloud v2.1

Newsletter

Bądź na bieżąco!

Znajdź nas na Facebooku