Menu

Cenisz ludzi za szczerość, a prawda w oczy Cię kole

Niektórzy ludzie są z natury autentyczni. Czy Ty również?

"Gdy byłem dzieckiem, byłem zastraszany na obozie letnim. To było bardzo przykre i postanowiłem sobie, aby nigdy nie być ponownie odrzuconym. Doskonaliłem swoje umiejętności społeczne, tak subtelnie, że postanowiłem być popularny przez resztę swojego życia. Zamiast mówić, co było w mojej głowie, trenowałem odgadnąć, co ludzie chcieliby usłyszeć ode mnie. I to stało się moim wzorem, tkanym w głąb materii mojej osobowości."

Amerykański biznesmen i profesor Harvard Business School, napisał niezwykłą książkę o nazwie Discover Your True North.Wiele osób zawdzięcza mu bycie autentycznym przywódcą.Jego praca jest doskonała. Ale czasami wiele dobrego może spowodować coś złego.

Autentyczność rzuca myśli, zamiast przestrzegać zasad

"(...) miałam spotkanie biznesowe, gdy omawialiśmy szczegóły kontraktu, klient zaczął mnie atakować swoją słowną "autentycznością", był tak bezpośredni w swoich komplementach, że granice przyzwoitości zatarły się w ułamku sekundy. To już nie przypominało służbowego spotkania "

Kult autentyczności zaszedł za daleko. To może być bolesne. Już nie myślę o autentyczności we własnym zakresie, bo to powinno być czczone.

Czy chciałbyś spotykać ludzi na swojej drodzy, którzy skupiają się wyłącznie na autentyczności? Zapewne większość z nas chciałaby się otaczać ludźmi, którzy również cenią sobie życzliwość. Nowa "idealna autentyczność" powinna być autentycznością ze świadomością; świadomością, że nasze słowa i czyny mają wpływ na innych.

Wiedząc to, co czujesz i chcesz powiedzieć, jest ważnym pierwszym krokiem. Drugim krokiem jest zrozumienie, czy, kiedy i jak to przekazać. Nie zapominajmy, że szczerość nie upoważnia do bycia wulgarnym, podobnie jak otwartość nie oznacza chamstwa.

Badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Houston w Teksasie i Uniwersytetu Greenwich w Londynie pokazują, że dla dobrego samopoczucia korzystne jest bycie autentycznym w relacjach z bliskimi. Z kolei spontaniczne bycie sobą w pracy nie ma znaczenia dla ogólnej satysfakcji życiowej. Równocześnie Oliver Robinson, jeden z autorów raportu z londyńskiego Uniwersytetu, odwołuje się do podobnych badań, z których wynika, że w pracy ludzie silnie kontrolują swoje emocje i wypowiedzi. Przyczyną jest konieczność kreowania wrażenia i potrzeba ciągłego przodowania, czyli tworzenie swojego pozytywnego wizerunku wedle wymagań innych.

Nic mi po tobie, jeśli nie wiesz co to empatia

"Spotkałam się po dwóch latach z siostrą mojej zmarłej przyjaciółki. Spotkanie jak spotkanie, przepełnione wspomnieniami, śmiechem i tematami dnia codziennego. Do momentu gdy nie wsiadałyśmy do taksówki. Ta autentyczność mnie powaliła z nóg. Zaczęła opowiadać, jakie były ostatnie słowa Ani, jak płakała na łożu śmierci i jak bardzo była wdzięczna, że miała taką przyjaciółkę jak ja. Doceniam komunikację otwartą. Jednak wtedy już nie miałam sił na przetwarzanie jej słów, jej emocji, jej wyznań. Za bardzo to wszystko bolało."

Autentyczność powinna być połączona z empatią. Trzeba szanować czyjeś uczucia i zastanowić się nad swoimi. Warto zadać sobie kilka pytań, oraz zastanowić się w jakiej formie będziemy dla kogoś autentyczni.

  • Czy na pewno chcę się tym podzielić? Czy to pomoże, czy zaszkodzi komuś? Działać wedle buddyjskiej zasady "Ahimsa" - nie szkodzić innym, działać ze współczuciem. Czy to właściwy czas? Czy osoba jest gotowa, by dowiedzieć się tego ode mnie?

  • Jak zostanie to odebrane? Jaki wpływ będą miały moje słowa na resztę wydarzeń? Czy mój język uprzejmy, skromny, pomocny będzie odpowiednią formą przekazu? Woody Allen powiedział kiedyś: " It’s okay to say what you mean but don’t say it mean.”. Nie zapominaj, że Twój ton i język może mieć duże znaczenie w odbiorze i interpretacji tego, co mówisz.

Nie zapominajmy, że tak zwane dobre maniery nie są formą obłudy. W swojej idealnej formie pozwalają wyodrębnić i docenić dobre elementy (pamięć, trud starania), przez co można uniknąć zadrażnień w stosunkach międzyludzkich i sytuacji, w której jedna ze stron poczuje się zraniona.

Autentyczność jest fajna, ale współczucie i życzliwość mają większą wartość.

To wielka sztuka powiązać autentyczność z empatią. Znam jednak osoby, którym się to świetnie udaje, a to dowód na to, że chcieć to móc. Gdyby większość z nas postanowiła być sobą z choćby maleńką dozą zrozumienia i współczucia dla drugiej strony, świat byłby znacznie piękniejszy.

Na podstawie:

  • Devin, Jonathan Michael, "Mad to be Sincere: Authenticity, Irony, and Kerouac’s Response to Modern Reality" (2015). Masters Theses. Paper 367.

  • https://www.psychologytoday.com/blog/happiness-in-world/201402/why-be-honest

  • https://www.psychologytoday.com/blog/everybody-marries-the-wrong-person/201202/the-problem-authenticity

Aleksandra Dymanus
Autor: Aleksandra Dymanus
Redaktor
Dyplomowany socjolog, absolwentka Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie. Specjalność psychosocjologii, oraz 5-letnie doświadczenie pracy z dziećmi/rodzinami pozwoliło poszerzyć jej zainteresowania, w kierunku psychologii dziecięcej. Interesuje się zagadnieniami związanymi z psychoterapią, psychoanalizą oraz psychologią postaci.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Tagi


Powered by Easytagcloud v2.1

Newsletter

Bądź na bieżąco!

Znajdź nas na Facebooku