Menu

Jesteś gotów zabić?

Tomasz mieszkał z rodzicami i rodzeństwem, od urodzenia był głuchoniemy. Tylko ojciec nie zaakceptował jego niepełnosprawności. Jako jedyny z rodziny nie nauczył się języka migowego, aby móc się porozumiewać z synem. Nadużywał alkoholu, a w dodatku dręczył chłopaka: dokuczał, wulgarnie wyśmiewał jego niepełnosprawność.

Pewnego dnia około południa wybuchła awantura. Jan – ojciec chłopca, był nietrzeźwy i miał nóż. Syn wyrwał mu ostrze i zaatakował ojca: ciął po rękach, którymi Jan próbował się osłaniać przed ciosami; kilka razy uderzył go pięścią w twarz; gdy rodzic upadł, ugniatał jego tułów kolanami; a na koniec pchnął go śmiertelnie nożem w brzuch.

Następnie wyszedł z domu, nie interesując się losem ojca. Pojechał do kolegi, a po drodze wypił kilka piw. Gdy wrócił po kilku godzinach, ojciec wciąż leżał tak, jak go zostawił. Tomasz, nie zważając na to, zaczął wyciągać z szafy stary telewizor.”

Czy sprawca był świadomy swoich czynów? Biegli psychiatrzy i psycholog orzekli, że zabił ojca w tzw. afekcie fizjologicznym. Powyższe przedstawione zachowanie – impulsywne, gwałtowne i agresywne, nie było zgodne z osobowością oskarżonego. Działał w stanie zwężonej świadomości.

Zabójstwo w afekcie

Afekt według Słownika języka polskiego to „stan uczuciowy o dużej intensywności, zwykle krótkotrwałej, któremu towarzyszą wyraźne symptomy fizjologiczne oraz osłabienie kontroli rozumu nad zachowaniem – silne podniecenie, wzburzenie.”

Zatem afekt zaburza funkcję rozumu, a sprawca pozostający pod jego wpływem nie kieruje się „przesłankami rozumowymi, a wyłącznie względami uczucia, niczym nie hamowanymi.” Zabójstwo w afekcie charakteryzuje się tym, że jego sprawca znajduje się w stanie swoistego, istotnego zakłócenia równowagi psychicznej, polegającej na tym, że elementy intelektualne zdominowane są przez czynniki natury emocjonalnej.

„W stanie silnego wzburzenia człowiek nie może przyjmować i kwalifikować wrażeń w sposób normalny, wyobrażenia jego tworzą się inaczej niż w stanie spokoju uczuciowego, cała świadomość ulega zaciemnieniu, rozważania celowości i słuszności działań, możności kierowania czynami stają się ograniczone, procesy uczuciowo-ruchowe natomiast nabierają siły i natężenia.”

Zdaniem psycholożki i prawniczki Krystyny Daszkiewicz, przestępstwo z afektu jest przestępstwem sytuacyjnym. W jego okolicznościach nie stwierdza się u sprawców uprzednich zachowań agresywnych, a wybuch afektu jest odpowiedzią na silne bodźce, które doprowadziły do takiego wyładowania emocjonalnego, w których samokontrola została zaburzona.

Zabójstwo z zimną krwią

Magda przedstawiała właśnie nowego wybranka serca znajomym, kiedy na miejscu imprezy pojawił się jej były mąż. Wyciągnął broń i zabił kochanków z zimną krwią. Motywem była zazdrość.

Z zeznań wiadomo, że mężczyzna planował zbrodnię od tygodni, nie mogąc pogodzić się z faktem, że żona odeszła do innego. Postanowił więc zemstę.”

Powyższy przykład przedstawia nam sytuację, gdzie sprawca jest silnie zdeterminowany agresją i nienawiścią do byłej żony, czego skutkiem jest pozbawienie jej życia. Przed jego popełnieniem sprawca jest świadomy, że czyn, który ma zamiar dokonać, jest przestępstwem, jednak godzi się na jego popełnienie. I tu wówczas pojawia się pojęcie zabójstwa z „zimną krwią” bądź nazywanego na przemian zabójstwem z premedytacją.

Pojęcie premedytacji jest rozumiane jako działanie negatywne i w pełni świadome, innymi słowy dokładne i w pełni zaplanowane przestępstwo.

Amerykański profesor psychologii David Buss , analizując sprawców zabójstw w stanie Michigan, wykazał, że 96% sprawców zabójstw było w chwili jego dokonywania osobami poczytalnymi i zdrowymi na umyśle, zdolnymi do oceny moralnej swojego czyny. Osoby te nie miały zaburzeń psychotycznych.

Częściej zdarzają się zabójstwa w afekcie niż zabójstwa z premedytacją

„Zabójstwo wynikające z konieczności obrony, z zazdrości, ze strachu, który przelewał się przez sprawcę latami, aby w końcu znaleźć dość radykalne źródło ujścia w postaci zabójstwa agresora to takie rodzaje zabójstw, które umiemy sobie zracjonalizować i wytłumaczyć. Łatwiej je akceptujemy. Trudno dziwić się, że doprowadzona do ostateczności kobieta zabija męża, który przez lata znęcał się nad nią i jej dziećmi. Albo że zdradzony mąż chwyta za pogrzebacz i zabija kochanka, którego zastał we własnym łóżku. Niestety, takie zabójstwa w afekcie, w ramach chwilowej niepoczytalności wcale nie są większością. Z badań Gene i Davida Lester wynika, że 56% zabójstw nosi znamiona premedytacji. Sprawca wybiera narzędzie zbrodni, opracowuje plan działania, szuka alibi.”

A Ty, drogi czytelniku, czy miałeś kiedyś myśli, by zabić drugą osobę?

Aleksandra Dymanus
Autor: Aleksandra Dymanus
Redaktor
Dyplomowany socjolog, absolwentka Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie. Specjalność psychosocjologii, oraz 5-letnie doświadczenie pracy z dziećmi/rodzinami pozwoliło poszerzyć jej zainteresowania, w kierunku psychologii dziecięcej. Interesuje się zagadnieniami związanymi z psychoterapią, psychoanalizą oraz psychologią postaci.

Komentarze  

Toshio
# Toshio 2015-01-08 10:42
Tak. Kiedy byłem mały trafiłem do rodziny adopcyjnej, w której się na demną znęcano. Kiedy dorosłem miałem ochotę się zemścić na rodzicach. Momętami przybierało to formę ,,obłąkania''. Było to za nim nauczyłem się PRZEBACZAĆ. Ufff! Jaka to trudna sztuka. Szczególnie to przwdziwe przebaczenie, prosto z serca. Nauczyć się kochać osobę, która o mały krok cię by zabiła, to prawdziwa sztuka. Jest jednak osiągalna. Co najwarzniejsze jednak, jaki spokuj ducha człowiek wtedy osiąga. BEZCENNE.
Odpowiedz

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Tagi


Powered by Easytagcloud v2.1

Newsletter

Bądź na bieżąco!

Znajdź nas na Facebooku