Otwórz już oczy
Jak długo śpisz? Czy się wysypiasz? A może cierpisz na bezsenność? Ile tak naprawdę powinniśmy spać?
Pooglądasz ze mną?
Kto nie słyszał stwierdzenia: "książki są dobre dla dzieci" lub "telewizja jest szkodliwa dla dzieci"?
Syndrom ostatniej piosenki
Znacie to doświadczenie, kiedy melodia wtrąca się w Twoje myśli i wiruje w powtarzającej się pętli?
Szewcy bez butów
Powiem ci ze wstydem, patrząc z dzisiejszej perspektywy, ja i wielu „kandydatów na pomagaczy” byliśmy nieco zarozumiali. Metodologia badań psychologicznych i analiza statystyczna – baza psychologii naukowej – budziły naszą niechęć, a fascynowały niebazujące na badaniach, raczej filozoficzne, wynurzenia psychoanalityków lub psychologów humanistycznych. I uznawaliśmy, że to właśnie jest prawdziwą psychologią.
To tylko gra!?
Kto nie słyszał stwierdzenia, że gry znieczulają mózg? Nie od dziś obwinianie gier komputerowych za agresywne zachowanie dzieci, młodzieży, czy nawet dorosłych jest pewnego rodzaju normą społeczną. Bo w końcu gdzieś musi być winowajca, czyż nie?
Kłamstwo popłaca. Psycho-ewolucyjne spojrzenie na filogenezę samoświadomości
Dla zbudowania zwartej teorii ludzkich zachowań w całej swej złożoności, problem roli świadomości i samoświadomości ma znaczenie zasadnicze. Samoświadomość jest tym, co sprawia, że czujemy się obecni, dzięki niej wiemy, że istniejemy, w potocznym rozumieniu i odczuwaniu tego zjawiska. W pewnym sensie możemy się utożsamić z samoświadomością. O każdej części ciała potrafimy powiedzieć: moja, mój, moje. Moja noga, mój nos, mój mózg. Skoro więc ciało jest tylko „nasze” a nie – tożsame z nami samymi, pytanie brzmi: kto posiada? Po amputacji ręki czy nogi nie czujemy, że nas ubyło. Ubyło trochę naszego ciała, ale nie nas. To właśnie samoświadomość sprawia, że ciało odczuwamy jako naszą własność (por. Damasio, 2000; 2002; Macphail, 2002; Pinker, 2002; Edelman, 1998). To ona sprawia, że odczuwamy wolę, że kierujemy naszym zachowaniem. Samoświadomość jest naszym najbliższym odczuciem, czymś, co towarzyszy nam przez większość naszego życia; bez niej nie bylibyśmy tym, kim jesteśmy. Oczywiste również wydaje się stwierdzenie, że samoświadomość w olbrzymim stopniu warunkuje nasze zachowania, nie sposób wyobrazić sobie sytuacji, w której działamy, nie będąc jednocześnie samoświadomymi, chyba że jest to sytuacja patologiczna. W swojej pracy w dużym stopniu chciałbym skoncentrować się właśnie na problemie samoświadomości. Problemem jest bowiem to, że, wbrew temu, co wydaje się oczywiste, nie do końca wiadomo, po co samoświadomość jest nam potrzebna.
Sądzę, że przy jakichkolwiek próbach wyjaśnienia funkcji i genezy samoświadomości niezbędna jest perspektywa ewolucyjna, gdyż jej integralnym elementem są właśnie pojęcia funkcji i genezy. Z tego też względu uważam, że wyjaśnienie jej fenomenu powinno być oparte na tej, a nie innej perspektywie. W związku z tym, posiłkując się neodarwinowskim paradygmatem, należy zadać pytanie – jaką przewagę w naturalnej selekcji samoświadomość zapewniała swoim posiadaczom? Jaka korzyść decydowała o tym, że istoty samoświadome radziły sobie lepiej od tych niesamoświadomych. Czy naprawdę umiejętność powiedzenia o sobie „ja” jest czymś tak ważnym? Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie nie jest wcale prosta i oczywista, o czym będzie mowa za chwilę.
Przed rozpoczęciem rozważań na temat samoświadomości muszę jednak dokonać niezbędnego rozróżnienia w płaszczyźnie terminologii: otóż słów „świadomość” i „samoświadomość” nie używam zamiennie. Słowa te nie oznaczają tego samego. W największym skrócie, świadomość jest wiedzą o istnieniu świata zewnętrznego, wiedzą, „że świat jest”, samoświadomość natomiast – wiedzą o tym, „że się jest”, samowiedzą. Świadomość pozwala odczuć ból („boli”), samoświadomość pozwala odnieść ten ból do naszego „ja” („boli mnie”), świadomość nie pozwala wybiec pamięcią poza bieżącą chwilę, samoświadomość z kolei pozwala planować, daje możliwość dostępu do zasobów pamięci epizodycznej, tworzy pamięć autobiograficzną, dzięki niej można wspominać to, co miało miejsce przed dziesięcioma laty, albo wyobrażać sobie, co stanie się za 10 lat.
Problem filogenezy świadomości
Nauki ewolucyjne niezbyt dokładnie koncentrują się na ewolucji świadomości, a zwłaszcza samoświadomości. Prawdopodobnie wynika to z faktu, że świadomość wiąże się w dużym stopniu z zachowaniami eksploracyjnymi organizmów, które, jak się okazuje, niezbyt często są przedmiotem badań, prawdopodobnie dlatego, że są najmniej przewidywalne ze wszystkich zestawów zachowań, jakimi dysponuje organizm (por. Pisula, 2003). Częściej literatura skupia się na neurobiologicznych podstawach stanu, bądź też procesu zwanego świadomością (por. Crick, 1997; Crick, Koch, 2003; Damasio, 2000; 2002), lub na jej strukturze i roli (por. Macphail, 2002; Damasio, 2000; Maruszewski, 2002; Edelman, 1998; Pinker, 2002). Nietrudno odnaleźć fragmenty koncentrujące się na jej cechach. Według Williama Jamesa świadomość „jest osobista (posiadana przez jednostkę, czyli „ja”); jest zmienna, a jednak pozostaje ciągła; dotyczy obiektów odrębnej od niej samej; wreszcie - jest selektywna, to znaczy, że nie wyczerpuje wszystkich aspektów rzeczy, którymi się zajmuje. Świadomość wykazuje intencjonalność – jest o rzeczach lub zdarzeniach” (za: Edelman, 1998, wyr. T.K). Rzadziej natomiast można natrafić na próby czysto ewolucyjnego wyjaśnienia jej pochodzenia. Brak konkretnej odpowiedzi na pytanie o presję selekcyjną i specyfikę niszy ekologicznej, które mogłyby doprowadzić umysł do wykształcenia świadomości, inaczej, w którym momencie i z jakiej racji pojawienie się pierwocin świadomości przyczyniało się do powiększania osobniczej wartości przystosowawczej i jakości życia osobnika. Steven Pinker pyta wprost: „Dlaczego dobór naturalny miałby faworyzować stworzenie świadome?” (Pinker, 2002). W dodatku nie do końca pewnym jest, co w świadomości i samoświadomości jest tak wyjątkowego i niezbędnego dla życia organizmu oraz jego zachowań, co nie mogłoby zostać zastąpione przez nieuświadamiany instynkt, bezrefleksyjny mechanizm. Okazuje się bowiem, że nawet bez udziału samoświadomości i świadomości nasze zachowania mogą wciąż pozostawać na swój sposób bardzo logiczne, przewidywalne, nieprzypadkowe(1) (por. Buss, 2001; Macphail, 2002; Pinker, 2002; Wilson, 1998, 2000; Diamond, 1998; Baker, 2001; Baker, Oram, 2001). Z kolei zachowanie zwierząt bezsprzecznie pozbawionych świadomości – np. mrówek czy ślimaków – może się wydawać wręcz przepojone świadomym zamysłem (ba, przecież nawet przedmioty martwe czasem wydają się działać celowo, nie na darmo mówi się o „złośliwości rzeczy martwych”...).
Niekiedy pochodzenie samoświadomości próbuje się tłumaczyć w sposób niejako mistyczny. Wysuwane są twierdzenia, jakoby praca 10 miliardów neuronów naszego mózgu mimowolnie wytwarzała poczucie „ja”, przy czym traktowanie samoświadomości jako epifenomenu (epifeneomenem jest również czerwień rozgrzanego metalu, która pojawia się, bo taka już jest natura metalu) nie wyjaśnia niczego (por. Edelman 1998: 158). Łatwo jednak zanegować tę tezę, posiłkując się jedynie autopsją: samoświadomość nie jest epifenomenem, ponieważ wydaje się posiadać moc sprawczą.
John Tooby i Leda Cosmides w tekście „The Psychological Foundations of Culture” (1992) wyróżniają dwie drogi do nauk o zachowaniach społecznych człowieka. Pierwsza z nich, obecnie wciąż dominujący i słabo podatny na ewolucjonistyczną krytykę, to tzw. Standard Social Science Model, który stanowczo oddziela kulturę od świata natury, zakładając ich całkowitą niezależność i nieprzystawalność. Drugi, alternatywny, który ochrzcili mianem Integrated Casual System, takie niepotrzebne rozgraniczenie znosi. Pierwsze dwa główne założenia Zintegrowanego Systemu Przyczynowego brzmią: „Ludzki umysł składa się z zespołu wykształconych mechanizmów przetwarzania informacji, które są wynikiem funkcjonowania systemu nerwowego człowieka. Te mechanizmy (...) są adaptacjami wytworzonymi w procesie selekcji naturalnej zachodzącej w ewolucyjnym środowisku przodków”(Tooby, Cosmides, 1992). Z tego można wysnuć wniosek, że również samoświadomość, która przecież wchodzi w skład naszego umysłu, jest efektem ewolucji. Pozostaje jednak dręczące pytanie, jaka presja selekcyjna mogła doprowadzić do jej wykształcenia, innymi słowy, w jakich okolicznościach świadomość, a później – samoświadomość, dawała przewagę nad rywalami?
(1) Perspektywa ta pozwala zauważyć, że wiele zachowań, które wydają nam się konsekwencją naszej wolnej woli i możliwości wyboru są tak naprawdę silnie zdeterminowane i przewidywalne. Dobór partnera, wrażliwość estetyczna, preferencje pokarmowe, sposoby dystrybucji zasobów – wszystkie z tych, wydawałoby się, zależnych tylko od naszej woli zachowań, mogą być w pełni wyjaśniane przez odwoływanie się do instynktów i mechanizmów umysłowych. Psychologowie ewolucyjni nie odwołują się w tym momencie do pojęć świadomości i samoświadomości.
- poprz.
- nast. »»
Nigdy dość. Mózg a uzależnienia
Historia nałogów i procesu zdrowienia autorki, ale też omówienie z perspektywy badaczki zmian zachodzących w mózgu i zachowaniu na skutek długotrwałego uzależnienia.
W zakamarkach mózgu
Wybitni naukowcy o fascynujących funkcjach ludzkiego mózgu!
Zbiór intrygujących esejów autorstwa należących do światowej czołówki neuronaukowców, zawierający analizy dziwnych i sprzecznych z intuicją aspektów funkcjonowania ludzkiego mózgu.
Myślenie czarno-białe
Wyznaczamy granice, a większość rzeczy w życiu dzielimy według prostego czarno-białego schematu. Ta zdolność wykształcona w trakcie ewolucji jest w nas utrwalana od dzieciństwa przez rodziców, szkołę i otoczenie. Kevin Dutton, autor bestsellerów psychologicznych oraz utytułowany naukowiec z Oksfordu, pokazuje, że nie zawsze upraszczanie życia i wyborów jest dla nas najlepsze. „Myślenie czarno-białe” ukaże się już 12 maja.
Twój mózg bez tajemnic
Sen, pamięć, mowa, odczuwanie przyjemności czy strachu - codziennie mamy do czynienia z tymi procesami i emocjami, ale jak mózg je tworzy?
Życzenia dla Świata
Początkowo Ratzinger nie był entuzjastą Bergolio. Widział w nim reformatora, który może zupełnie zmienić oblicze Kościoła. To mu się nie podobało. A przynajmniej taki obraz, możemy zobaczyć w filmie fabularnym Dwóch Papieży.
Łykać jak Homo sapiens
Andrzej poznał Ilonę na forum miłośników wampirów i filmu „Zmierzch”. On był w średnim wieku, ona za rok miała skończyć 20 lat. Ilonie udało się przekonać Andrzeja, że jest prawdziwym wampirem, a on był gotowy wydać 10 tys. zł, żeby ta przemieniła również jego.
Sen nocy letniej
Rekord czasu, jaki można wytrzymać bez snu pobił w 1964 roku Randy Gardner. Nie spał przez 264 godziny i 12 minut. Brak snu jednak już w wyjątkowo krótkim czasie daje się nam we znaki. Zaczynają się problemy z koncentracją, pamięcią czy motywacją po nieprzespanej dobie a co dopiero 11.
To nie ja, to Ty!
Co się dzieje, gdy masz całą masę niewygodnych, krępujących i irytujących emocji, z którymi nie chcesz się świadomie zmierzyć?
Otwórz już oczy
Jak długo śpisz? Czy się wysypiasz? A może cierpisz na bezsenność? Ile tak naprawdę powinniśmy spać?
Odkryjmy potęgę kolorów!
Nie lubisz tego wina? Wypróbuj go pod innym oświetleniem. Chcesz, żeby ten napój był bardziej słodki? Rozjaśnij jego kolor. Chcesz, żeby herbata była zimniejsza? Umieść ją w szklanym pojemniku. Widzenie naprawdę jest wiarą.
Zabić Wertera
Zdarzenie, z którym mieliśmy do czynienia podczas 27 finału WOŚP do dzisiaj odbija się echem medialnym. Prowadzone są rozważania co można było zrobić, czego nie trzeba było robić i co teraz zrobić.
Ho ho ho... oto rzeczywistość...
Okres świąt Bożego Narodzenia z pewnością dla wielu z nas jest czasem do spotkania z najbliższymi. To czas, gdy słuchamy świątecznych melodii, gromadzimy się przy suto zastawionym stole, szczęśliwe dzieci biegają wokół pięknie przystrojonej choinki i tylko oczekujemy by dorwać się do błyszczących prezentów zapakowanych w czerwone kokardy.
Śladami Bestii
Czy to możliwe, żeby dobry człowiek popełnił zły uczynek?
W 1974 roku, serbska artystka Marina Abramowić wystawiła wybuchowy show, zatytułowany Rhythm 0 w galerii w Neapolu. Jednocześnie ujawniając coś strasznego o ludziach.
Dogadać się z innymi
Dlaczego tak trudno jest porozumieć się z innymi? Dlaczego inni nie rozumieją mojego punktu widzenia? Gdzie tkwi przyczyna problemów w relacjach z rodziną, szefem i współpracownikami?
Homo nie całkiem sapiens
Krytyczni, ale merytoryczni. Spierający się, ale też rozumiejący. Bogdan Wojciszke, wybitny polski psycholog i Marcin Rotkiewicz, ceniony dziennikarz naukowy rozmawiają o automatyzmach myślenia, nadętych politykach, narzekaniu Polaków i pułapkach moralności.
Syndrom gotującej się żaby. Co zabiło żabę?
Wyobraź sobie, że umieściłeś żabę w naczyniu z wodą i po chwili zaczynasz ją podgrzewać. Gdy temperatura wody wzrasta, widzisz, że żaba może odpowiednio dostosować swoją temperaturę ciała. Płaz kontynuuje regulację wraz ze wzrostem temperatury.
Mądrość i różne niemądrości
Żyjemy w świecie nieustających rekomendacji. Co robić, jak myśleć, w co się ubierać? Co zrobić, by osiągnąć sukces i na jaką partię głosować?
Ta piosenka obniża stres o 65%
Wszyscy dobrze wiemy, że powinniśmy się nauczyć zarządzać swoim stresem. Gdy sprawy stają się coraz trudniejsze w pracy, szkole czy życiu prywatnym, możemy korzystać z wielu porad, sztuczek i technik, które pozwolą uspokoić nieco skołatane nerwy.
Pokochaj poniedziałki. Jak poradzić sobie z wypaleniem zawodowym?
Czy na myśl o poniedziałku zaczyna cię boleć brzuch? Czy już w niedzielne popołudnie pogarsza ci się nastrój? Czy tylko w weekendy czujesz, że żyjesz? Czy inni zauważają u ciebie spadek energii i zmiany w zachowaniu?
Odzyskać kontrolę
Zespół stresu pourazowego (ang. Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD) stał się chorobą naszych czasów i jest to zaburzenie, które rozwija się u osób, które doświadczyły szokującego, przerażającego lub niebezpiecznego wydarzenia.
Intuicja nie ma płci, czyli jak podejmujemy decyzje?
Podobno mężczyźni są lepszymi decydentami niż kobiety. Nie kierują się emocjami, są odporni na sugestie innych, trafniej przewidują konsekwencje swoich wyborów, a co najważniejsze robią to wszystko szybciej. Czy faktycznie tak jest? A nawet jeśli, czy taki model podejmowania decyzji naprawdę jest kluczem do sukcesu?

Wiele


